O tak, agresją nic się nie wskóra, jak mi czasem się zdarzyło ze nerwy puściły (każdemu czasem puszczają, nie mówcie że nie) to tylko pogorszyłam sprawę. Trudno czasem o spokój ale trzeba sie starać go zachować. A samo słowo posłuszeństwo faktycznie jakoś źle brzmi, od razu buduje relację...