Hej moje kochane kobietki. Piszę do Was dopiero teraz, bo to co przeżyłam to była masakra...wykorzystuje rowniez chwile, ze moje dzieci spia, bo nikt mi tu nie pomaga, ale o tym za chwile. Jestem strasznie wymeczona...rodzilam od 18.08 od 10 rano, probowalam naturalnie rodzic ale 19.08 o 23:20...