Ja z jedzeniem mam taki problem, że dobrze czuje się głównie po bułkach z serem, makaronie, samych węglowodanach. Warzywa jeszcze w miarę ok, ale owoce czy soki odpadają, jedynie grapefruit wejdzie w miarę. A przed ciążą nie jadłam białego pieczywa, glutenowych rzeczy, piłam własnoręcznie...