dlatego ja do połowy 7 miesiąca zwlekałam z l4, aż pewnego dnia tak mi spuchły nogi, że nie byłam wstanie włożyć butów :D haha. Z dnia na dzień było gorzej, więc odpuściłam. Do porodu tak mi czas wolno leciał, że myślałam, że oszaleje. Każdy zajęty swoim życiem, koleżanki z własnymi dziećmi albo...