Mnie odwiedzał tylko mąż wieczorami po pracy, ale oprócz drugiej doby, kiedy miałam przetaczaną krew, to nie siedzieliśmy na sali, żeby nie przeszkadzać pozostałym dziewczynom (3 dziewczyny w sali 2-osobowej, przeciskanie się przez wózki z dziećmi, było ciasno), tylko szliśmy na korytarz.
Ale to...