Ja też ten tydzień przeżyłam ciężko, do południa jestem nieprzytomna i wymiotuję na każdy zapach, do 15 mogę przyjąć jakieś jedzenie, ale na siłę, a później mnie już tylko trochę mdli i najchętniej o 19 poszłabym spać. Jedyna dobra rzecz była taka, że szłam do pracy dopiero na 16, więc mogłam to...