hahaha, dokladnie mb_1, ja tez juz nie narzekam. Choc pamietam te wyjce nocne, noszenie w huscie pol nocy, ogladalam telewizje u sasiada na przeciwko, bo on cale noce ogladal :-D plakalam nie raz tez z bezradnosci, ze czemu ona tak wyje, ja tez chce spac, jestem wykonczona itd... Nie bylo latwo...