Gratuluję że wam sie udało! Dałaś mi niesamowitą nadzieję że warto walczyć. Mój mąż jak to sie nie raz mówi to taki "kulturalny" alkocholik. Nie ma awantur,siedzi sobie cicho. Dlatego chyba przegapiłam moment uzależnienia, bo nic się takiego nie działo. O finanse dba, ogolnie o dom też. Ale nie...