Wygląda na to, że dziś w nocy każdy miał koszmary, mój mąż też mi opowiadał, że tak się przejął, że aż musiał wstać i pochodzić po mieszkaniu.
Mi odwołano dziś wizytę, więc też póki co nie wykluwam mojego dziecia na świat, czuję się dobrze. Wczoraj cały dzień miałam twardy brzuch, w nocy nadęty...