Kilka lat temu, jak już wcześniej pisałam, niemal się rozstalismy.
Ja strasznie chciałam wrócić do Polski, do domu.
On podobnie. Nie i nie. Nie słuchał moich argumentów, oczywiście milczał, próbował bagatelizować. Trwało to latami. Naprawdę - latami, ja chodziłam i próbowałam rozmawiać, a on...