Ja zawsze czułam, że nie chce, żeby mój mąż był przy porodzie, ale trochę uległam presji społeczeństwa i straszeniu, że nie będzie kto miał patrzeć personelowi na ręce i będą mnie gorzej traktować i był przy dwóch. Było ok, ale trzeci raz rodziłam sama, bo covid no i nie miał kto nam z dziećmi...