Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
wszystkiego najpiękniejszego dla Anielci oraz sto buziaków od Michasia:*:*:*
papayka zdrówka:* mam nadzieję, że wykuruje się biduszek do niedzieli i jednak wyjazd się uda:)
byłam dziś na zakupach:D a o to moje łowy:):
buciki mam takie tylko, że są szare:)
do tego kupiłam sobie wielki ciepły komin który zawsze mi się marzył;p
ku*wa ale mnie głowa boli :-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(
inka poczekaj jeszcze- może z nerwów masz opóźnienie zajmij się czymś żeby nie myśleć albo zrób bete i będziesz miała jasność :)
milva mam nadzieję że Bartuś się jednak ogarnie i będziecie mieć dobry dzień:)
u nas też śnieg pada:)...
netka może za kwaśne były? u nas mandarynki i pomarańcze wchodzą jak po maślę nawet cytryna była już lizana kwasił się jak cholera ale i tak wystawiał się po jeszcze;p
sosnowiczanka może to nie jest jego czas na nowości dawaj mu to co lubi:) albo gotuj tak jak my dla wszyskich i wtedy nie stracisz ani czasu ani produktów nie zje to nie:):)
a co do mojego brata to powiem Ci, że moja bratówka ma z nim przechlapane pod względem jedzenia takiem dogodzić to jest...
sosnowiczanka wiesz co moim zdaniem nie powinnaś go do niczego zmuszać jak coś mu nie podchodzi to nie próbuj na siłę...moja mama miała taki problem z moim bratem nic nie chciał jeść więc wmuszała w niego i w rezultacie wyrósł na smakosza byle czego nie zje ... ser żółty blee zupy nie ruszy bo...
Sosnowiczanka na moje to Ty nie masz się czym martwić:):)
Alan jest smakoszem hehe:D byle czego nie zje:)
BTW mój Michał uwielbia danonki, banany biszkopty i pepitki (dostaję zawsze popołudniu tylko i wyłącznie jak zje obiad )i zawsze jak się kończy jego ulubiona przekąska to wpada w histerie...
no właśnie netka;p ja nie lubię jak ktoś patrzy jak jem bo mnie to normalnie krępuje i przeważnie kończy się tak że dziecko i pies są najedzeni a ja zostaję z niczym;p
sosnowiczanka to się ciesz, że Aluś nie interesuje się waszym jedzeniem bo mój Michał cokolwiek bym nie jadła to zaraz przy mnie jest szturcha mnie w kolano i mówi : "Nana daj" i mówi to tak długo póki mu nie dam, często jest też tak że z jednej strony stoi mały z drugiej pies i się patrzą jak...