Witajcie. Tydzień temu robilam wszystkie badania, zaraz po tym jak okazało się że jestem w ciąży ( 8 tydzien ) . Nigdy nie przechodziłam toksoplazmozy Ani też nie bylam nią zarazona. Wczoraj przez moja nadgorliwość i głupotę , ugryzl mnie mały kot, nie jest on kotem domowym, Ale też nie do końca dzikim ponieważ jest karmiony przez wlasicieli. Czy to sprawa pewna że zarazilam sie od niego toksoplazmoza? I kiedy powinnam zrobić badania aby potwierdzić lub zaprzeczyć? Ps. Jestem na siebie cholernie zła, głupota nie boli
(( martwię się