Czesc dziewczyny !
9 tygodni temu poraz pierwszy zostałam mamą - stąd moje wątpliwości. Mój synek Michaś ma 9 tygodni. Karmimy sie pół na pół butelka i troszkę Z piersi ale mam mało pokarmu i misiek się nie najada. Ale mój problem największy jest ze spaniem i tu o dziwo NIE MOIM ! A mojego Miśka. A mianowicie misiek przesypia mi cała noc od 23/24 do 5/6 rano, po czym jest przewijanie, karmienie i idzie dalej spać do jakiejś 8/9. Potem oczywiście karmienie przewijanie itd. Ale potem misiek przez caly dzień nie spi. Nie to ze placze bo coś go boli po prostu nie spi. Zasypia na 10/15 min i oczy jak 5 zł i koniec spania i tak moze 4 razu w ciagu dnia. Najgorsze jest to że jest dzieckiem totalnie nieodkładalnym tzn. Polezy 10 min w bujaczku, popatrzy 10 min na karuzele zaraz mu sie nudzi i placz, biore go na ręce chwile spokoju gdzies sie zapatrzy i za chwile sobie przypomina i dalej placz, dobra to wtedy odkladam go na kanape, cos mu opowiadam ale dalej zle, potem wozek chwile jak sie telepie wozek to ok a za chwile dalej placz. I tym sposobem caly Bozy dzien nie jestem wstanie nic zrobic. Misiek nie dosc ze nie spi praktycznie caly dzien to jeszcze ni ma czegos takiego ze nakramie go przewine, poprzytulam i odloze go do bujaczka i sobie lezy, bawi sie karuzela, tylko wszedzie mu sie nudzi po chwili. I jak tylko od niego odejde to zaraz musze wracac i go brac i dalej kombinowac gdzie go na chwile odlozyc. Jestem wykonczona. Powiedzcie mi dziewczyny jak to było u was. Macie jakies pomysły/ porady? Pozdrawiam Was wiosennie 