Moja roczna coreczka kiedy się zdenerwuje lapie się za włosy i wyrywa je
z dnia na dzien robi to coraz częściej
np. kiedy nie chce juz jeść, albo nie moze dostac tego czego chce, albo podczas zmiany pieluchy... czasem szczypie i drapie się po twarzy. Wyrywa tych wlosow naprawdę duzo, czasem patrzy na raczki jakby sprawdzala ile udalo jej sie wyrwac. Bardzo mnie to martwi.... czy mialyscie taki problem? Czy to przejdzie? Co robić? 