Cześć dziewczyny, ostatnio pisałam, że już myślę o najgorszym przez krwawienia, skrzepy i plamienia, wszytko wina krwiaka. Podczytywałam cały czas, żeby podnieść się na duchu ale nie czułam się psychicznie żnie dobrze. Dzisiaj na wizycie u ginekologa okazało się, że wszytko w porządku. Maleństwo...