Wszędzie na Internecie trąbią o tej toksoplazmozie. To był mały kotek, rana też nie duża , przemylam to spirytusem salicylowym, Ale odkąd jest nas dwóch to martwię się pieciokrotnie niż wcześniej. Kot mógł np zjesc surowe mięso, bo są też na podwórku psy i koty czasem im coś podbiora, to mnie martwi