Pisałam z Wami troszkę więc wypada się pożegnać ... wczoraj straciłam moje maleństwo :-(to było straszne, skurcze, krwawienie, zabieg... Na szczęście miałam do kogo wracać, do mojego ślicznego synka, mam cudownego męża który przechodzi ze mną to wszystko..
Ściskam Was i życzę wszystkiego dobrego