A co tu taka cisza? :-)
Ja w stresie, w pon już się kładę do szpitala, wiem, pisałyście, że nie ma się czego bać i pewnie tak jest, ale jakoś ciągle o tym myślę, chodzę po kątach i płaczę. Ja generalnie taka jestem, że nie lubię zmian w swoim życiu, płacz na wierzchu, trudno jest mi nawiązać...