Mój chłopak był przy mnie aż do momentu skurczy partych (i fakt, że psychicznie bardzo mnie wspierał). Wtedy poprosiłam, żeby wyszedł, bo jeszcze bardziej bym się stresowała. Położne zresztą pytały czy go aby nie zawołać do środka, ale ja nie chciałam. On by mi też mówił, że dam rade itd a ja po...