Konrad nie namawiał jej, żeby poczekać. Wiedziała, że gdyby już była w ciąży, to stawiłby temu czoła, a gdyby dziecko okazało się zdrową dziewczynką byłby najszczęśliwszym ojcem, ale widocznie nie było im to pisane. Kochali się pół nocy, a potem zasnęli mocno przytuleni. Rano poczuła, jak witał...