Przeszłam już chyba wszystko co mozliwe: całe pakiety hormonów, 2 razy drożność- 1 z ograniczoną, AMH, badanie nachlamydie, pobyty w szpitalu, badania męża itp itd. Każdy gin mówi co innego. Dziś usłyszałam że mam przyjśc na następną wizytę jak jajniki zaczną mnie słuchać... Staramy sie już...