Na to liczę :-) Jej pierwsza reakcja była "o nie!" ... potem długo jeszcze wyrażała swoje niezadowolenie z tego powodu. Im dłużej wie... tym bardziej zmienia podejście. Pomogła wybrać imię, w sklepie wzięła do rąk małe buciki. Ale z tym misiem, mnie zaskoczyła. Dziś już wiem, że będzie dobrze :-)