Ja plamilam od samego pozytywnego testu do 10 tygodnia, w 8 tygodniu miałam krwawienie takie samo jak w trakcie okresu ze skrzepami. Brałam luteinę i duphaston, leżałam i uważałam. Obecnie mam dwóch zdrowych synów, ale pamiętam do tej pory ten strach. Bety nie ma sensu już powtarzać, jest...