Ja sobie tylko szukam wymówki i usprawiedliwienia, że te okna co straszą mnie już od miesiąca to jak teraz umyję to za miesiąc i tak będą brudne, podobnie porządki w szafach, szufladach, więc tak dalej się usprawiedliwiam w niesprzątaniu, że "posiedzę, poczekam, popatrzę, nie cofnę kijem Wisły"...