Wiesz, u nas to nie jest marudzenie. To jest ryk aż uszy się składają 😔 kolki już przeszły, dzieciak cały dzień wesoły, pogodny, śmieje się w głos, ale jak już nadejdzie "pora" to godzina wyjęta z życiorysu. Moje ramię całe zaslinione, ewidentnie zęby dokuczają bo mały z nerwami jak tygrysek się...