Witajcie staraczki. Chciałabym wam opowiedzieć nasza historie. Wraz z mężem staramy się od półtora roku o bobasa. Wydałam majątek na wizyty u ginekologa, monitorowania itp. Każdy mowil nie myślcie o tym wyluzucjie. W końcu zdecydowaliśmy się na badania nasienia które przyniosły smutne wieści...