Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Ja na szczęście wiem kiedy dokładnie miałam owulację więc jak tylko trafiłam do mojej Pani doktor to od razu na jej podstawie wyliczyła mi termin porodu i nawet kartę ciąży założyła bo nie miała żadnych wątpliwości. Cieszę się że udało mi się tą owulację wyłapać bo na początku cyklu byłam chora...
Ja miałam dziś tak ogromną ochotę na pierogi że szok. Oczywiście nie powinnam przy cukrzycy. Nie mniej jednak stwierdziłam że zjem jednego i sprawdzę jak to będzie wyglądać no bo przecież święta idą. No i okazało się że po jednym cukier nie urósł więc zjadłam drugiego. Sprawdzam po godzinie...
Dokładnie tak jak mówi Kasia. W mojej poprzedniej ciąży którą poroniłam zarodek zatrzymał się między 5/6 tygodniem. Natomiast objawy ciążowe miałam jeszcze przez miesiąc 😱. Mdłości, wstręt do zapachów z lodówki itp. Poroniłam samoistnie w 12 tygodniu ciąży. Na około 1 - 2 tyg przed objawy...
Mam troszkę inne zdanie na ten temat, ale oczywiście każdy ma prawo mieć swoje. Zbyt dużo widziałam i słyszałam od osób które do nas przychodzą (pracuję jako masażystka wraz z rehabilitacją) i ani trochę nie przekonuje mnie to, że to konkretne szczepienie chroni.
Dokładnie tak. Ja też miałam covida ale jedynym objawem była utrata smaku i węchu. Skupiłam się najbardziej na podniesieniu odporności bo to jest najważniejsze. Moja siostra chorowała na covid, potem się zaszczepiła i znów zachorowała ciężko więc ja zaufania do tych szczepionek nie mam.
Najgorsze w tym wszystkim jest to że szczepionka nie chroni przed zachorowaniem 😑. Pracuję w miejscu gdzie przychodzi dużo ludzi i większość zaszczepionych tak czy siak zachorowała, nie mówiąc już o tym że po podaniu szczepionki też chorowali 😱. I bądź tu człowieku mądry ehhh.