Tak, wiem. Nie jestem nastolatką. Po prostu trochę już w życiu przeszłam, miałam objawy, które nie wskazywały na nic poważnego, a okazały się, że mam chorobę genetyczną. Poza tym z tarczycą też zawsze miałam książkowe wyniki, a potem okazało się, że mały guz to nowotwór. Może dlatego tak...