U mnie stres, lęk, dziwny strach i niepokój, natłok myśli. Nie mogę nic jeść, najlepiej całymi dniami leżałabym w łóżku, praktycznie nigdzie nie wychodzę, do niczego nie mogę się zmotywować, bezsens i brak radości. Taka wegetacja z dnia na dzień, dobija mnie to :(