Ja za całkiem w porządku znosiłam, poza zmęczeniem miedzy 15-17 że usnę wszędzie gdzie się da. To bol piersi ale mija, bóle w podbrzuszu też mijają.
Jedyny niepokojący mnie objaw że puchnę w zatrważającym tempie (a pilnuje tego co jem, nie obzeram się, ograniczam weglowodany) a normalnie jest...