U nas szpitalne przygody się na szczęście dobrze skończyły. I ja i syn wyszliśmy tego samego dnia i dochodzimy do siebie. Dzidzia ma się dobrze (zrobili USG przed wypuszczeniem), wielkość prawidłowa, serce ok, rusza się 💙. Widać że twardziel jak mój pierworodny, który mimo mojego prawie co...