Ja w pierwszej ciąży nie miałam żadnych objawów, no kompletnie nic! Z synkiem czasem mdłości, a teraz i mdłości do południa i popołudniu, okropnie bolące piersi i senność... Tak więc co ciąża to inaczej. Ciesz się że nie masz objawów bo to w ogóle nie jest potwierdzenie że jest ok.