Boże ! Ty już 6ty dzień po?,ja bym chyba wyszla z siebie:sorry:,Jezu,żebym nie musiała być po terminie,bo już wysiadam,a co by było potem:sorry:E,to już myślę,że Ty nie masz co się martwić,lada chwila sie rozpakujesz,albo Ci pomogą,a kiedy masz się zgłosić w szpitalu,jak nic się nie bedzie działo?