Dziękuję Ci za te słowa...nie mogłam od razu odpisać, bo właśnie przyszedł do domu pijany,no i znów to samo...to mój drugi związek małżeński i jego również...tak wielką miałam nadzieję na szczęście, radość i miłość...mam pecha...,ale miło mi, że napisałaś...odeszłabym od niego, ale nie mam pracy...