Trochę cię rozumiem. Zanim pojawił się nasz syn, ustaliliśmy z mężem, że z dzieckiem poczekamy 2-3 lata (byliśmy młodzi, ledwo po ślubie, nowe mieszkanie, nowe prace, totalny start). I mimo że to była wspólna decyzja, co miesiąc dostawałam świra (co owulacja): płacz, depresja. Ból prawie nie do...