Mój Bartek strasznie reaguje na to że ktoś weźmie jego rzecz, ostatnio dziadek wypił mu oranżadę - płacz był z godzinę. To samo jest jak mąż pożyczył samochód(nie zabawkę osobowy) dla ojca, Bartuś to zobaczył i płacz godzinny, nie da się wytłumaczyć że dziadek odda samochód, i tak jest z każdą...