Witam. Ja już zaczynam się dołować. Chyba czeka mnie powtórka z rozrywki. Olafa rodziłam w 43 tygodniu, w wielkich bólach, bez znieczulenia, bo mam lordozę i coś nie tak z kręgosłupem, przyspieszyć się nie da, bo "nie idę" na oksytocynę, dramat!! Wiem, że jeszcze trochę czasu mam, ale zaczynam...