Na pewno wszystko jest ok. Nie ma co porównywać do rodzeństwa. U mnie odwrotnie było. Pierwsza córka spokojna, aż się martwiłam że za bardzo, na jedzenie też budzić musiałam , a drugi synek wiecznie niezadowolony, placzliwy i tylko przy piersi znajdował ukojenie. Teraz oboje broją, że aż czasem...