Ja mam podobnie, też wolę ośrodki, gdzie dziecko może się pobawić w czasie złej pogody. Ogólnie lubimy też zabierać dzieci do gospodarstw agroturystycznych. Mogą pogłaskać zwierzątka i wiem, że śniadania, które są w cenie są zdrowsze niż takie zwykłe jedzenie z supermarketu.