Poród trwał 6h.
Dzień wcześniej (w niedziele, 30.04.) chodziłam 11h z balonikiem na rozwarcie (co dało +1,5 cm, do moich 2cm, z ktorymi przyjechalam, więc szału nie było...).
W poniedzialek rano na trakt porodowy, przebili mi worek owodniowy by uwolnić wody plodowe, co spowodowało rozpoczecie...