Tez w to wierze. W zasadzie w to, że będzie dobrze ale też to, że będzie dokładnie to co ma być. Ten na gorze ma dla nas plan i on wie czy to ten czas czy nie. Trzymam kciuki, żeby było tak jak teraz sobie wymarzyłam i tak jak Wy marzycie - do końca, zdrowo i ze szczęśliwym rozwiązaniem. :)