Natala95 ja miałam to samo, usypianie synka to była mordega, zaczęło się ok. 6 m-ca i trwało przez ponad pół roku. Nie działało ani lulanie, ani kołysanki, ani mocne przytulenie na łóżku, nic - wrzeszczał jakbym go kapała we wrzątku... Pomyślałam że on nie chce żeby go zmuszać do zasypiania...