Tez mam ten sam problem ... kończy się na tym ze tego nie robię... staram się podnosić coś na wydechu i aktywuje dno miednicy. Puszczam dopiero jak się prostuje. Ponadto wyobrażam sobie ze na czubku głowy mam taka antenkę która mnie wyciąga do góry, dzięki temu staram się być ciagle wyprostowana.