Ja nie czytam nic więcej oprócz tego forum, wolę się jeszcze nie stresować, nie nakręcać. I powiem Wam, że jak na ten moment to zdaje egzamin ;)
Z dbałością o jedzenie/picie też nie przesadzam, bo naprawdę idzie zwariować.
To moja pierwsza ciąża, piwko 0% się zdarzyło, weszła i pizza i frytki...