Ja również rozważałam różne opcje, ostatecznie sama jeździ Roomba, a do mnie należy przejechanie podłóg mopem parowym Vileda (wersja prostokątna XXL) . Zajmuje to kilka minut, zero chemii, nie zostawia kałuż ani smug, a para czyści nieporównywalnie lepiej niż tradycyjne wiaderko ( również dywan...