Ja jak leżałam w szpitalu, jak zachorowałam na salmonelle, to nie chciałam żadnych odwiedzin. Nawet,jak moja mama przychodziła, to chcialam, aby jak najszybciej poszła. Po porodzie pewnie też mi się teściowa na łeb zwali , bo już zapowiada, że zamierza przyjeżdżać codziennie,A mi aż się gotuje...