Witam wszystkich,
ja mam takie nieco inne obawy... Otóż chodzi o mój brzuszek. Za dnia jest super fajny, widoczny i wszystko gra, ale rano jak się budzę i leżę jeszcze w łóżku to jakby go w ogoóle nie było. I nie wiem, czy już mam panikować (a straszna ze mnie panikara), czy to normalne...