Mizianie, szczypanie po uszach, przecieranie wilgotną chusteczką, rozebrać do pampersa. Dajcie sobie czas, nie pozwól ryć sobie głowy, macie spokojnie 3 tygodnie, żeby ogarnąć się z jedzeniem, takiego maluszka nie jest łatwo dobudzić, z każdym dniem będzie latwiej. Przeżywałam to po 2. porodzie...