Ja w pierwszej swojej ciąży, miałam swoje wesele, byłam w tedy w 9/10tyg. Bawiłam się do 5 rana, a w zasadzie szalałam, skakałam itp :D oprócz zakwasów nic mi nie było :) Także tak jak dziewczyny piszą, jeśli nie ma wskazań do odpoczynku to można się śmiało bawić ile się ma sił w nogach :)...